Prywatyzacja Kruszwicy poprzez wejście spółki na GPW i sprzedaż akcji firmie Cereol Holding, a następnie przejęcie udziałów przez grupę Bunge w 2002 roku, były niezwykle ważnym etapem rozwoju Kruszwicy- powiedział Tommy Jensen w rozmowie z red. Katarzyną Kucharczyk z dziennika PARKIET. Z początkiem 2003 roku, gdy rozpoczynałem współpracę z zarządem spółki, mieliśmy świadomość, że gdy w 2004 roku polski rynek stanie się częścią Unii Europejskiej, rozpocznie się walka konkurencyjna i na rynku pozostaną tylko najsilniejsi.
Właśnie dlatego na początku 2003 roku powstał plan dalszego rozwoju spółki poprzez konsolidację branży tłuszczowej. Proces ten ruszył sześć lat temu. Muszę przyznać, że mieliśmy sporo szczęścia. Najpierw w 2003 roku pojawiła się możliwość zakupu od syndyka majątku dawnej firmy Karna Foods w Brzegu. Potem powstał plan połączenia z gdańskimi ZPT Olvit, w końcu w momencie ogłoszenia prywatyzacji warszawskich ZPT powstała możliwość połączenia z tą firmą.
Dzięki pomyślnie przeprowadzonym transakcjom Kruszwica dysponuje obecnie dobrym potencjałem produkcyjnym, a także silnymi markami, dzięki którym mamy mocną pozycję na rynku. Prawdopodobne w najbliższym czasie odpoczniemy od konsolidacji. Po sześciu latach głębokich zmian nadszedł czas na wewnętrzne wzmacnianie i stabilizowanie biznesu. Dla mnie osobiście cały proces rozwoju Kruszwicy od 2003 roku i konsolidacja branży były warte tego ogromnego wysiłku i zaangażowania. Mam satysfakcję, widząc, że udało się nam uczynić z Kruszwicy silnego gracza na rynku polskim i europejskim. Produkty z naszym logo i marki są dobrze znane konsumentom, są też cenione za nowoczesność, jakość i atrakcyjność.
PARKIET - ZT Kruszwica, przykład udanej prywatyzacji. Przejęcie bez opóźnień.